Skaczące szczudła, skaczące buty... nie ważne jak to nazwać, ważne że jest to niekonwencjonalny sposób przemieszczania się po utwardzonym terenie.
Na to urządzenie mówią "Poweriser" choć ja nazwał bym je siedmiomilowymi butami. Przypomina to połączenie wiązań narciarski z szczudłami, taki mi to się kojarzy. Dzięki temu chodzimy, skaczemy a bardziej wprawieni to już mogą wyprawiać niesamowite powietrzne ewolucje. Dziwi mnie że jest to jeszcze tak mało popularne. Więc jak szukacie pomysłu na nowy sport to na pewno jest to godne uwagi.