Dobre to były "KOTY" . " Upór w oprze" ma wiele ciekawych pomysłów i rozwiązań, ale nie wszystko jest tam dobre- jest to jednak moja ocena. Każdy ma prawo do swojej.
Byłam zarówno na "Kotach" jak i na "Upiorze w operze" i oba były wspaniałe :) teraz wybieram się na "Les Misérables" myślę, że i tym razem będzie warto :)
W czwartek miałam okazję zobaczyć długo przeze mnie wyczekiwanych "Les Miserables". Spektakl zdecydowanie mnie nie rozczarował - świetna oprawa muzyczna, idelanie dopasowane światła sceniczne, wspaniała scenografia (najbardziej zachwyciła mnie paryska ulica nocą), piękne głosy aktorów, robiące wrażenie i podkreślające charakter oraz przesłanie sztuki efekty specjalne, no i oczywiście bezbłędna gra aktorska :) Sztuka była bardzo długa - "Les Miserables" rozpoczęli się ok 19.00, a z Romy wyszliśmy ok 22.30. Zatem jeżeli za Tobą jest długi, ciężki dzień to mocna kawa przed teatrem jest wskazana ;) bo szkoda by było stracić taki spektakl. Polecam :)
Szczerze mówiąc Upiór Romy mnie nie przekonał, ale nie chcę sama negatywów wprowadzać, bo również słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat spektaklu.. mi by się teraz marzyło na broadway pojechać^^
Bardzo fajnie zrobione i ciekawie,polecam bo warto się tam wybrać ;)