pomysł: WIKINGowe pyszności

Ocena 1 / 1 głosów
Żyję szybko, ciągle gdzieś biegnę. Jednak od czasu do czasu, kiedy przypomnę sobie, że powinnam mimo wszystko coś zjeść, mam zawsze ochotę na coś dobrego. Ostatnio też tak było, kiedy po raz kolejny przelatywałam przez centrum Warszawy. Nie byłam bardzo głodna, ale miałam chęć na coś owocowego. Przejrzałam kilka ofert sieci różnych restauracji w centrum handlowym. Mój wzrok przykuł jeden z deserów w Wikingu. Deser z czarnej porzeczki - połączenie aksamitnej konsystencji deseru z całymi owocami. Przywiódł mi na myśl wakacje spędzane na działce babci, gdzie hodowała właśnie porzeczki. To był dobry wybór. Deser okazał się lekki, zdrowy i do tego nietuczący.

Komentarze

By móc skomentować, musisz posiadać konto. Zarejestruj się!
Dodano: 2011-01-15 17:01:01 przez marianetka
Lubię wspomnienia.....