pomysł: Pomysł na wakacje

Ocena 0 / 0 głosów
Nie ważne gdzie, ale jak!
Jak spędzić wakacje, żeby się nie nudzić? Po pierwsze trzeba wiedzieć, czego się od nich oczekuje? POstaw sobie podstawowe pytanie:
jaki masz cel? jaki budżet?
Jak to już wiesz to pół sukcesu. Teraz co dalej.
Ja miałam budżet 15.000 PLN (na pół z mężem) i cel: podróż poślubna. Czyli odrobina luxusu, a do tego przygoda. Oboje lubimy podróżować w podobny sposób, więc na początek to wystarczy.
Kupiliśmy wycieczkę w niemieckim biurze podróży - El Mundo - polecamy, jeśli za konkurencyjną cenę chcesz mieć all inclusive w **** hotelu. To była pierwsza nasza wycieczka tego typu - zazwyczaj podróżowałam z plecakiem i namiotem... Ale w końcu to podróż poślubna!
No więc bazę mieliśmy - niczego sobie, jeśli lubisz się byczyć, jeść jedzenie średniego gatunku (było w hotelu 6 restauracji, ale wszystko w sumie smakowało na jedno kopyto...) i kąpać w basenach pełnych amerykanów - Mexyk to jak widać ich główny cel podróży wakacyjnych!
Ja przez chwilę dałam się nabrać na te baseny, plażę, która była pusta koło 5 nad ranem (a wtedy jest już jasno, pogoda jest najlepsza, no a my i tak nie mogliśmy spać przez zmianę czasu) szwedzki stół z widokiem na morze karaibskie, kelnerzy, którzy skaczą wokół Ciebie - można się przyzwyczaić. Ale jednak po kilku dniach minął nam jat lag i trzeba było się ruszyć, bo inaczej będziemy żałować...
I co wtedy? To proste. Najpierw trzeba znaleźć tubylca, który nie jest zaangażowany w turystykę. Jak pytacie osób zaangażowanych odpowiedź będzie taka: po za biurem podróży jest niebezpiecznie, taka sama cena, możecie się zgubić, i w ogóle nie dacie rady! A jak spytasz tubylca, który nie ma zystku na Tobie to Ci powie gdzie wynając samochód, co jest na prawde piękne i warte zwiedzenia a co jest tylko dla turystów. No i tak też zrobiliśmy. Do tego celu też warto wykorzystać portale typu couchsurfing, czy hospitalilyclub - tylko zróbcie to miesiąc przed wyjazdem, bo nie zawsze wszystkiego da się w ten sposób dowiedzieć od ręki...
No i wynajęliśmy samochód i pojechaliśmy sami na wycieczkę do COBY - na prawdę droga była prosta, koszt o połowę tańszy niż przy wykupie wycieczki a do tego masz pełną swobodę i możesz się zatrzymać, żeby np. spróbować świerzych wiórków kokosowych, czy mleczka. Kojarzycie sceny z filmów, kiedy w hotelach na karaibach amerykanie mają słomki w kokosach i piją drunki? W naszym hotelu się z nas śmiali... nie wiedzieli jak rozbić kokosa. Musieliśmy się ewakuować daleko od tras turystycznych, żeby skosztować kilku tubylczych smakołyków. Powiem Wam, że w smaku o wiele lepsze niż nasze hotelowe ywpieszczone jedzonko, ale jak oni to robią i z czego - wolę niewiedzieć...
No i cóż, jak już tak się zacznie gadać z tubylcami, to i fryzjera znaleźliśmy tanio i folklorystycznie, okazało się, że obiekty reklamowane w naszym hotelu wcale nie są warte świeczki, za to zwiedzaliśmy naturalne parki krajobrazowe i pływaliśmy z delfinami i płaszczkami. Xel-Ha - to musicie zobaczyć na Jukatanie na pewno! Można oczywiście chodzić po deptaku playa del carmen i pić drinki z palemką- jeśli to Cię kręci. My woleliśmy wpadać na linach do jaskini i nurkować w krystalicznie czystej wodzie. No i oczywiście jeszcze park linowy - do tego nie trzeba jechać aż do Mexyku - ale polecam - zapiera dech w piersi.
Na podsumowanie kilka praktycznych rad na udane wakacje:
1. zastanó się co chcesz! odpocząć? uprawiać sporty? zwiedzać?
2. zaplanuj wszystko tak, żebyś wiedział co musisz zobaczyć, co chcesz, a co można sobie odpuścić - i to skonfrontuj z tubylcami
3. nie daj się zwariować - zaszalej, nie musisz zobaczyć wszsytkiego! czasami zostać niezaplanowanie dwa dni w jednym miejscu - to daje luzik, który na wakacjahc jest niezastąpiony
4. nie bój się pytać - tubylcy zawsze chętnie dzielą się swoją wiedzą - pomyśl - jak Ty reagujesz, jak turysta w Polsce Cie o coś pyta... ja zawsze staram się pomóc jak potrafię.
no i cóż, życze udanych wakacji!
A jak maci epytania co do Mexyku - to piszcie śmiało - chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami.

Komentarze

By móc skomentować, musisz posiadać konto. Zarejestruj się!