Właśnie wróciłem ze Szczawnicy - trasa na Palenicy dla średniozaawansowanych (próbowałem uczyć kilkuletnią córkę - zły wybór, zbyt stroma). Trasa - Jaworki - na górze wypłaszczona, nadaje sie na nauke (jest też orczyk), mankamentem jest to, że ponieważ jest odsłonięta, bardzo jest wrażliwa na wpływ warunków atmosferycznych (ja niestety trafiłem na roztopy).
Jak dla mnie to w Polsce wciaz przoduje Kasprowy, choć kolejka na Goryczkowej to skansen. Ale widoki rekompensują te braki. No i nie ma tylu kamikaze co na innych stokach. Poza tym frajda z freerajdow z nuta ryzyka zlapania mandatu;)
Reszta stoków w okolicach Zako nie należy do najfajniejszych. Już chyba lepiej skoczyć na Słowacje.
Ale jak juz jechac na tydzien lub dluzej to tylko zagranica. Bardzo lubie włoskie stoki, zwłaszcza Livigno. Fajne trasy i ta strefa bezcłowa w miasteczku;) Mam nadzieje w tym sezonie ponownie odwiedzic.
Moim zdaniem najlepiej i zdecydowanie taniej jest za granicą. Fajniejsza pogoda, bardzo dobrzy instruktorzy, a w porównaniu do gór w Polsce hmmm chyba fajniej jest poza granicami. Ja zaczynałem we Włoszech ale bardzo chwalę sobie Słowację.
Ja polecam również środę w Hula Kula :) Co prawda to środek tygodnia, ale warto się wyrwać z wiru pracy i i posalsować na Dobrą :) Impreza zaczyna się o 21 i trwa do 24 więc można sie wyspać i w czwartek iść "jak biały człowiek do pracy" :)
Zatem DO ZOBACZENIA :D
Komentarze - otrzymane
a ja polecam snowboard;)
Reszta stoków w okolicach Zako nie należy do najfajniejszych. Już chyba lepiej skoczyć na Słowacje.
Ale jak juz jechac na tydzien lub dluzej to tylko zagranica. Bardzo lubie włoskie stoki, zwłaszcza Livigno. Fajne trasy i ta strefa bezcłowa w miasteczku;) Mam nadzieje w tym sezonie ponownie odwiedzic.
tak na dobry poczatek :)